Gotowanie kognitywne

Gotowanie kognitywne

Gdybyśmy teraz zajrzeli do Twojego śmietnika albo przyjrzeli się Twoim śmieciom z ostatniego tygodnia najprawdopodobniej znajdziemy w nich jakieś cytrusy, resztki nadpleśniałej śmietany, warzywa, których nie zdążyliście użyć w czasie ich świetności, już nie tak świeże zioła a nawet chleb. Ten ostatni raczej nie będzie zbyt popularny wśród bezglutenowców, ale w przeciętnym gospodarstwie domowym, oj, niestety tak! Zachmurz się (tak, przeciwieństwo rozchmurz się!) – nie jesteś sam/sama! Rocznie na osobę przypada około 1.5 tony wyrzuconego jedzenia. I to w świecie, gdzie miliony ludzi głodują.

Co z tym zrobić?

Co to są muffinki i na czym polega ich fenomen?

co-to-jest-muffinka-tytuł

Pierwszą muffinkę, którą zjadłam w Australii pamiętam do dziś. Była dużo większa niż standardowe europejskie, truskawkowa, nieco suchsza niż się spodziewałam, nieco pyszniejsza również. Kupił mi ją Dawid zaraz po tym, jak otrzymałam telefoniczne potwierdzenie otrzymania pracy. Byliśmy w Australii ledwie 2 tygodnie więc było to wielkie wydarzenie – zaraz po zakończeniu rozmowy narobiłam pisku i krzyczałam z radości (dopiero po roku dowiedziałam się, że moja szefowa nadal była na linii i bardzo rozbawił ją mu entuzjazm do pracy). Jako że uwielbiam słodycze, muffinka była idealnym sposobem uczczenia mojego sukcesu. I tak narodziła się miłość!

Jak naprawdę działa kawa?

Jak naprawdę działa kawa i czy rosną po niej piersi?

Jeśli znasz mnie choć trochę, wiesz pewnie, że mam dość specyficzny gust jeśli chodzi o kawę. Dlatego zainteresowało mnie to, jak naprawdę działa kawa. Czy jest to spowodowane tym, że na progu szpitala bicie serca wróciło mi do normy, czy dlatego, że miałem okazję pić najprawdziwszą ‘Blue Mountain’ (swoją drogą obecna cena tej kawy to 1,30zł za… ziarenko! WTF?! :D), czy dlatego, że mieszkaliśmy w Melbourne – rzekomej stolicy kawy i kawiarni, czy dlatego, że najlepszą kawę piłem w przydrożnej albańskiej ‘restauracji’ w drodze do Skopje w Macedonii (Kriss, pamietasz?! ;)) czy wreszcie dlatego, że włoskie kawiarnie odkryły przede mną świat setek różnych odmian i typów parzenia kawy… kawy nie lubię! Czekaj… co?!

Właśnie, co?! Czytaj dalej…