Najpyszniejsze naleśniki z twarogiem mojej babci

nalesniki z twarogiem

Najlepsze.

Naleśniki z twarogiem mojej babci. Kojarzysz takie dania z dzieciństwa, kiedy chętnie porzucasz się zabawę, by zasiąść do stołu? Albo kiedy trzeba zamykać przed Tobą drzwi do kuchni, bo tak się nie możesz doczekać dania, że przeszkadzasz w jego przygotowaniu? Kojarzysz smak, który niezmiennie wywołuje uczucie radości, bezpieczeństwa, wspomnienie uścisku ramionam osoby, którą tak bardzo kochasz?

Zapraszam na naleśniki z twarogiem mojej babci Reni. Danie jedyne w swoim rodzaju. Takie, które nam smakuje ze względu na miłość w nich zawartą, a osobom postronnym – ze względu na to, jakie jest pyszne! 🙂

U nas w domu danie to nazywało się naleśniki z białym serem. Jakoś nikt nie mówił twaróg. Ale ten biały ser nie jest zwykłym słodkim białym serkiem, jest w nim inne cudo dzieciństwa – kogel mogel. Ciasto naleśnikowe (oczywiście bezglutenowe) jest delikatne i miękkie w środku, chrupkie zaś za zewnątrz. Jest to danie trochę tłuste, trochę rozpustne, 100% bezglutenowe i warte każdej kalorii!

Najpyszniejsze naleśniki z twarogiem mojej babci
 
Czas przygotowania
Czas gotowania
Całkowity czas
 
Po prostu najlepsze na świecie naleśniki z twarogiem. Bez dwóch zdań. Spróbuj a się przekonasz! Z przepisu przygotujemy całą masę naleśników. Nadziej tyle, na ile starczy Ci sera, resztę zaś zjedz z ulubionym dżemem lub konfiturą.
Autor:
Składniki
  • 2 szkanki mąki bezglutenowej (ja użyłam gotowej mieszanki)
  • 1 jajko
  • 1 białko
  • 1 szklanka mleka
  • woda gazowana - tyle by uzyskać odpowiednią konsystencję ciasta
  • 1 kostka 250g twarogu tłustego
  • 4 czubate łyżki białego cukru
  • 1 żółtko
  • 250ml śmietany 18%
Przygotowanie
  1. Najpierw przygotuj ciasto naleśnikowe: Mąkę przesiej do dużej miski. Dodaj mleko i wymieszaj. Dodaj jedno całe jajko i jedno białko (żółtko odłóż na kogel mogel). Jeśli ciasto będzie zbyt gęste, dodaj odrobinę wody gazowanej. Chodzi o konsystencję rzadkiej śmietanki. Jeśli natomiast robisz z tego przepisu ciasto glutenowe, możesz wybrać dowolną konsystencję.
  2. Ciasto na naleśniki jest lepsze, jeśli trochę odpocznie. Zajmijmy się więc nadzieniem. Zacznij od kogla mogla. Do miseczki z żółtkiem dodaj 2 - 3 łyżki cukru (czybate) i wymieszaj. Żółtko powinno zabrać dużo jaśniejszej barwy a cukier się rozpuścić. Małe kryształki mogą zostać, gdyż powinny się roztopić na patelni.
  3. Zacznij smażyć naleśniki. Smaży się je zupełnie jak te glutenowe, ale w razie gdyby to był pierwszy raz kiedy smażysz naleśniki, napiszę jak to zrobić. Potrzebujesz dobrą patelnię z warstwą ochronną chroniącą przed przywieraniem. Wówczas nie musisz używać tłuszczu do smażenia. Wylej cienką warstwę ciasta na patelnię ruszając ją na boki ruchem kołowym tak, by ciasto rozprowadzić równomiernie po całej patelni. Na niewielkim ogniu smaż około 2 minut aż ciasto będzie usmażone. Podważ delikatnie i jeśli odchodzi od patelni, przełóż na drugą stronę. Jeśli nie odchodzi - poczekaj albo podlej niewielką ilością tłuszczu i wtedy przełóż. Smaż około 2-3 minuty, chyba że trzeba nieco dłużej.
  4. Podobnie jak naleśniki glutenowe, ale dużo bardziej, naleśniki bezglutenowe są twarde zaraz po zdjęciu z patelni. Układaj je jeden na drugim, a pod wpływem 'odpoczynku' w wysokiej tempetarurze zmiękną.
  5. Podczas gdy naleśniki się smażą, zajmij się przygotowaniem twarogu. Przełóż serek do miseczki i wymieszaj z koglem moglem aż do uzyskania jednolitej masy.
  6. Podczas gdy dalej smażysz naleśniki, możesz już zająć się nadziewaniem tych usmażonych najpierw, gdyż na pewno zmiękły do tej pory.
  7. Na rozłożony naleśnik nałóż około łyżkę (możesz więcej!) twarogu i rozsmaruj go po jednej połowie. Druga ma zostać 'goła'. Złóż naleśnika na pół (połową 'gołą' do tej z twarogiem) i jeszcze raz na pół, żeby powstał kształt jak na zdjęciu.
  8. Postępuj tak aż do usmażenia i nadziania wszystkich naleśników.
  9. W wolnej chwili przygotuj sos: śmietanę wymieszaj z 1-2 czubatymi łyżkami cukru, tak by lekko zmieniła kolor i była pyszna i słodka.
  10. Kiedy już wszystkie naleśniki będą nadziane i śmietanka gotowa, pora na 'podrasowanie' naszych naleśników. Na patelni rozgrzej około łyżkę oleju. Smaż na niej naleśniki (zazwyczaj mieszczą się 4 na patelnię) aż do uzyskania chrupkiej skórki. Przełóż na drugą stronę i znów do chrupkości.
  11. Gotowe naleśniki przełóż na talerz i polej od góry śmietanką.
Notatki
Standardowa porcja na osobę to dwa naleśniki, ale czy na tym się skończy?
Wartości odżywcze
Wielkość porcji: 5 Kalorie: 520 Tłuszcze: 28,6g Nasycone: 14,5g Nienasycone: 14,1g Węglowodany: 54,1g Cukry: 17,1g Sód: 252,1mg Błonnik: 5,2g Białka: 16,4g Cholesterol: 193,2mg

Nalesniki z twarogiem

Uff, strasznie dług ten przepis! 😉

Poczekaj na moment, kiedy naleśniki znajdą się przed Tobą na Twoim talerzu. Cały dom będzie już wówczas otulony ich niesamowitym zapachem. Sięgniesz po nóż i widelec i powita Cię chrupkość naleśnika. Ten dźwięk, gdy go kroisz (może rzeczywisty, może w mojej głowie), ta delikatność ciasta naleśnikowego w środku i delikatna puszystość twarożku. A do tego nowe wydanie śmietany – na słodko – które jeszcze bardziej łączy całe danie w jedną przepyszną całość.

Mięta, której początkowo użyliśmy do dekoracji, okazała się super dodatkiem smakowym, który odświeżał całość kompozycji i nadawał jej swoistą lekkość. Polecamy więc ją bardzo jako dodatek.

Nalesniki z twarogiem

Moja koleżanka Dana (o której już wspominałam przy okazji przepisu na jajecznicę z borowikami i na tajską zupę z soczewicy) bardzo dziwiła się, że w Polsce jemy naleśniki jako pełnoprawne danie obiadowe a nie jako deser. Ja natomiast mam nieco inne spostrzeżenie: dlaczego nie jemy ich na śniadanie, obiad, kolację i deser? Szczerze mówiąc, póki mam w lodówce naleśniki z twarogiem z przepisu mojej babci, jem je na każdą okazję, aż do wyczerpania zapasów.

I tak, oczywiście, nie powinno się jeść cukru na śniadanie, gdyż obniża on poziom energii na cały dzień, ale ciii – paluszek na usta – poziom zachwytu nad tymi naleśnikami to wyrównuje!

naleśniki z twarogiem

Jeśli podoba Ci się ten przepis, a także jeśli uważasz, że to dobry pomysł, dzielić się najlepszymi przepisami starszych pokoleń i utrzymywać najlepsze z tradycji kulinarnych, podziel tego posta na Facebooku. To przecież taki nasz sposób komunikacji, prawda?

Rodzinne, ciepłe i pełne miłości buziaki i podziękowania, że jesteś tu z nami i czytasz, gotujesz, komentujesz i postujesz. Mnóstwo to dla nas znaczy, budować naszą własną, wspólną, kulinarno-eurekową rodzinę. Bo wiesz, my zawsze, gdy jemy coś pysznego myślimy o Tobie i dokładamy starań, by jak najlepiej przepis ubrać w słowa, tak byś mógł/mogła go dokładnie odtworzyć, tak jakbyś siedział/siedziała z nami przy stole. Fotografujemy dania, czasem kosztem naszego własnego komfortu jedzenia (tak, stygną zdecydowanie za szybko!), by Ci je zaprezentować i by rozbudzić Twój apetyt. I ciągle ulepszamy nasze przepisy. Dla Ciebie.

<3

Aneta i Dawid

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Oceń ten przepis:  

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.