Nowe obowiązki, nowe kuchnie i nowe przepisy…

nowe przepisy

Kochani!

Zauważyliście pewnie, że przez ostatnie kilka tygodni na blogu zrobiło się jakby ciszej. Od jakiegoś czasu nie opublikowaliśmy ani nowego przepisu, ani artykułu.

Przyczyna jest prosta – jesteśmy fucking busy.

Nie po prostu zajęci czy zapracowali, jak to bywa w Polsce, ale fucking busy według standardów australijskich, które są bliskie tym z Azji. Kto tam nie mieszkał, kto nie pracował, raczej nie ma pojęcia, co znaczy ciężka praca i zmęczenie. To, co my w Polsce uznajemy za pracowitość – tam jest żartem.

Wiele się ostatnio zmieniło w naszym życiu. Dawid pracuje nad realizacją kilku projektów, z których jeden ujrzy światło dzienne w przeciągu kilku następnych tygodni. Aneta natomiast zdecydowała się podjąć pracę, która łączy kilka jej pasji – rozwijanie biznesu, gaming i maksymalną efektywność. Układ taki jest dla nas bardzo nowy, zwłaszcza, że nie zamierzamy zrezygnować z jakiegokolwiek standardu, jaki dla siebie wypracowaliśmy. Musimy więc egzekwować je mając do dyspozycji dużo mniej czasu.

Czy warto? Jasne!

Nie tylko warto, ale i wiąże się to z pewnymi zmianami, które liczymy na to, że Ciebie bardzo ucieszą.

Kuchnia libańska i inne przysmaki

Po pierwsze, eksperymentowaliśmy dużo z odpowiednimi kuchniami na lato. Jest gorąco, my mamy minimum czasu, ale nie ma mowy, by to, czym się odżywiamy na tym ucierpiało. Szukaliśmy więc rozwiązania szybkiego, wygodnego i odpowiedniego na nadchodzące upały. W wyniku tego powstało wiele wspaniałych przepisów, którymi będziemy się z Wami dzielić. I postaramy się to zrobić w miarę na bieżąco. Spoiler alert: zakochaliśmy się w kuchni libańskiej! Dawid stworzył takie dania, że gwarantuję, że jeśli je przygotujecie dla swoich bliskich, zdobędziecie ich dozgonne uznanie. Sami zaś – zakochacie się w nich nie tylko ze względu na ich smak, ale także prostotę przygotowania i dostępnośc składników.

nowe-przepisy-1

Z miłości do warzyw

Prowadzimy też rozmowy ze wspaniałym szefem kuchni, która obecnie pracuje w Luksemburgu i przygotowuje niesamowite dania wegańskie. Oczywiście, nie musisz być weganem by się nimi cieszyć. Zadaniem naszej nowej kontrybutorki, którą mamy nadzieję przedstawić Wam w przeciągu najbliższych dwóch tygodni, będzie rozbudzić w Tobie miłość do warzyw. Polacy mają tendecję warzyw nienawidzić. Rozgotowują je pozbawiając smaku, przyprawiają bardzo nieumiejętnie i większość zamieniają w szarawą niejadalną dla chefów z Kulinarnych Eurek papę. A warzywa to tyle smaku, witamin i radości! Są przygodą samą w sobie. Słyszałeś/słyszałaś kiedyś o burgerach z buraków? O hummusie? O zupie z batatów? Cała masa nowych smaków już czeka, by zagościć na Twoim talerzu. I  – w przeciwieństwie do wielu przepisów dostępnych w Polsce – być autentyczna, chrupka i kolorowa!

…i do owoców

Będąc obecnie w Polsce zauważyliśmy też, że Polacy nie wiedzą co pić. Wody smakowe, soki, napoje gazowane – wszystko to sztuczne i pełne cukru. Puszka coli to około 10 kostek cukru. Pijesz tą ze słodzikami? Jeszcze gorzej. (Tak, tak i o tym będziemy pisać!) Stary polski kompot zdaje się być dużo lepszą alternatywą, tyle że owoce w nim są po prostu wygotowane. Ostatnio modne są też lemoniady. Jestem ogromnym łasuchem, ale często aż usta mi wykręca od nadmiaru cukru w tych ogólnie dostępnych. Z okazji lata zamierzamy więc dzielić się z Wami zdrowymi, naturalnymi przepisami na pyszne napoje, które nie tylko gaszą pragnienie, ale i są bogate w antyoksydanty i witaminy, a do tego smakują wybornie.

Nowe przepisy

A może Ty?

Chcesz dla nas pisać? Nowe przepisy mile widziane! Nie musisz do tego mieć wspaniałego bloga z wieloletnią tradycją. Musisz mieć za to bogatą paletę smakową, wspaniałe pomysły, umiejętność zestawiania składników w sposób niebagatelny i dobre oko do robienia zdjęć. Szczegółów technicznych obróbki zdjęć oraz używania WordPressa możemy Cię nauczyć. Jeśli chciałbyś/chciałabyś dowiedzieć się więcej o możliwościach współpracy z nami, wyślij nam maila z 3 przepisami i zdjęciami na adres: kulinarneeureki@gmail.com Prawo do przepisów pozostaje Twoje i nie użyjemy ich na blogu bez Twojej zgody.

 

To tak w bardzo wielkim skrócie odnośnie tego co u nas.

Naszym celem jest by w każdym tygodniu ukazał się minimum jeden artykuł, najlepiej trzy. Na pewno wymagać to będzie od nas jeszcze więcej dyscypliny i jeszcze lepszego zarządzania czasem, jednak świadomość, że jesteś tu i czytasz tego posta stanowi dla nas ogromną motywację.

Dziękujemy!

– Aneta, Dawid i puchata Tilleczka

 

PS. Jeśli chcesz nas dodatkowo wesprzeć i dodać nam energii, byśmy podzielili się z Tobą przepisami na dania ze zdjęć jak najszybciej, zaproś swoich znajomych do polubienia nas na Facebooku! Każdy like znaczy dla nas bardzo wiele i za każdy jesteśmy bardzo wdzięczni 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.