Ragu z czerwonej soczewicy

Ragu z czerwonej soczewicy

Spaghetti z ragu z czerwonej soczewicy czasami wzywa mnie w pochmurne popołudnia i zapracowane poranki. Mam na nie wówczas tak wielką ochotę, że rzucam wszystko i idę je przygotować. Najbardziej lubię wersję z makaronem kukurydzianym odsmażonym na oliwie z odrobiną sosu. Jest prawie tak smaczne jak najlepsze spaghetti bolognese i ma tę przewagę, że jest wegetariańskie (a jeśli wykluczysz mleko i parmezan z przepisu, to i wegańskie).

Jeszcze niedawno powiedziałabym, że to niemożliwe!

Continue reading

Pasztet z zielonej soczewicy

Pasztet z zielonej soczewicy

Pasztet z zielonej soczewicy jest daniem bezglutenowym i wegańskim. Wyrzuciłam z niego wszystko to, moim zdaniem, rujnuje większość dobrych przepisów w Polsce, czyli nadmiar ciężkiej pracy, płatki owsiane, ryż, wszelkie kasze, niepotrzebne i źle dobrane przyprawy a także wszechobecne jajka, a wraz z nimi – potrzebę pieczenia. Zostawiłam to, co najlepsze – zieloną soczewicę, cebulkę, masło orzechowe i kilka ciekawych przypraw.

W efekcie, pasztet z zielonej soczewicy przygotowuje się w 30 minut i jest gotowy do uwaga – kolejna rzadkość w polskich przepisach – rozsmarowania na chlebku! Super smakuje z domowym bezglutenowym chlebem z ziarnami!

Masz ochotę spróbować? Continue reading

Tajska zupa z soczewicą

Tajska zupa z soczewica

Rozmawiałam ostatnio ze znajomą z Rumunii o popularności przepisów azjatyckich w Europie (mniejszej niż przepisów ‘lokalnych’) i zwróciła moją uwagę na to, że wiele osób widząc tak egzotyczny przepis zakłada, że jest on poza ich zasięgiem finansowym i – odpuszcza. Wydaje mi się, że w Polsce sprawa może mieć się podobnie. Ale wiesz co? Założenie, że przepisy takie jak ten są nie na Twoją kieszeń jest błędne! Owszem, jest w nich kilka składników o których możesz słyszeć pierwszy raz i których nigdy nie używałeś/nie używałaś, ale nie ma w tym żadnego wstydu. Całe życie się uczymy (dotyczy to niestety tylko garstki ludzi, ale to, że regularnie czytujesz naszego bloga wskazuje na to, że w niej jesteś) i poznawanie nowych smaków i przypraw to też część tego procesu.

Wpisuj więc na listę zakupów składniki, których nie znasz i następnym razem będąc w sklepie przekonaj się, że są na Twoją kieszeń. Nawet jeśli kosztują nieco więcej niż przyprawa obok – starczają na dużo dłużej, bo używa się ich niewielkie ilości a efekt jest piorunujący – jak w tym daniu: tajska zupa z soczewicą Ani, naszej nowej i wspaniałej kontrybutorki!

Jak ją ugotować?